sobota, 5 kwietnia 2025

​✨ Zanim zapuszczę korzenie: Mobilna przystań w drodze do wymarzonego gniazda 🌳

 


Moje życie na 10 metrach kwadratowych wędrownej przyczepy nie jest ucieczką od rzeczywistości ale bardzo świadomym budowaniem fundamentów pod coś większego.

 

 Choć  ściany mojej obecnej Chaty są cienkie a przestrzeń uczy mnie pokory przy każdym kroku, to właśnie tutaj, pośród szwedzkich lasów, projektuję swój ostateczny cel. Każdy słoik przygotowanej maści i każda zaoszczędzona korona to nie tylko rzemiosło i oszczędność, to cegły z których powoli wzniosę dom moich marzeń. Dom, który będzie miał stałe miejsce na ziemi i ogród, który nigdy nie przestanie kwitnąć.


               ...........................................🌿🌿🌿🌿🌿.........................................

 

Życie w przyczepie pokazało mi ile naprawdę potrzebuję miejsca aby godnie funkcjonować. To nie tylko piękne zachody słońca, szumiący magicznie las i pole pełne kwiatów i ziół. To także zmagania z wilgocią i przejmującym chłodem, niewygoda braku łazienki i współdzielenia jej z obcymi osobami. To także brak przestrzeni dla zdrowej izolacji psychicznej i samotności by tworzyć.


 

To porządna lekcji pokory i nauka kompromisu ale jeśli się tego nauczysz możesz dostać piękny prezent, relacje bliskie i trwałe bardziej niż można sobie wyobrazić.

Dzięki tym doświadczeniom wiem co czyni mnie szczęśliwą , mój dom musi mieć duszę a nie metraż.


  

Co zabieram ze sobą do nowego domu? minimalizm, który daje poczucie panowania nad życiem i zmniejsza chaos. Choć każdy lubi zbierać różne rzeczy na potem warto też pomyśleć o tym co naprawdę daje szczęście by nie popaść w bałagan . Zabieram ze sobą bliskość natury, nasłuchiwanie deszczu padającego na cienki dach, szacunek do zasobów, prądu czy wody. W przyczepie nauczyłam się myć naczynia korzystając z minimalnej ilości wody i wykorzystania tego co uważamy za wodę brudną.  Zabieram ze sobą wiedze na temat użycia ekologicznych metod sprzątania domu, domowe kosmetyki i wiedze o ziołach i kuchnię oparta na chwastach, pędach, liściach i kwiatach.

 


 Wyprawy do lasu, zbieranie grzybów, chodzenie po łąkach, wpatrywanie się w diamentowy blask jeziora, słuchanie pięknych melodii kosa i wiszącego nad polami skowronka,głębokie uzdrawiające odgłosy przylatujących żurawi, odgłosy wiosennej burzy i surowy przecudny klimat ośnieżonej zimy. Zabieram ze sobą wszystko to co tworzy mój świat, to czego się nauczyłam i pokochałam przez te 4 lata i co zakończyło moje studia trwające ponad 7 lat.


 

🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲


                                                   💕💕💕💕💕💕💕

Marzę o kuchni letniej w której będę przygotowywać weki i posiłki oparte na dzikich zbiorach, marzę o suszarni dla ziół, gdzie pęki lawendy i rumianku będą miały swój własny sufit.

Marzę o oknie nad zlewem, przez które będę widzieć mój własny ogród gdzie rosną surowce na moje mikstury.

Marzę o stałym miejscu w którym znajdzie się dużo przestrzeni na moją magię i dalsze tworzenie treści na ,,Magiczne receptury,,

Spoglądam na mój pasek postępu i uśmiecham się do siebie. Każdy słoik octu, każda przeczytana strona audiobooka i każda wizyta Wasza tutaj przybliża mnie do tego ogródka. Dajecie mi przede wszystkim siłę by dalej tworzyć a dla mnie najpiękniejsze jest to że mogę zmienić nie tylko swój świat ale pomagać udoskonalać i wasz. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz ochotę zamienić słowo o szlaku, ziołach lub życiu w wozie, Skreśl kilka słów poniżej, każda opowieść wędrowca jest u mnie mile widziana.

​🌿 NAJŚWIEŻSZE ZBIORY

​🌿 Fioletowe Przebudzenie: Wiedźmińska Maść i Smoczy Cukier​🌿

Kiedy kwiecień rozdziera szare całuny zimy, na obrzeżach łąk – tam, gdzie słońce pierwszy raz dotyka zmarzniętej ziemi – dzieje się magia. S...

​🔮 ULUBIONE OPOWIEŚCI