Kiedy sakiewka pusta, a do najbliższej karczmy w Wyzimie dwa dni drogi, wiedźmin musi radzić sobie sam. Zamiast polować na twarde mięso potworów, lepiej zajrzeć do juków po bób i komosę. To sycące, proste i daje kopa do walki. 😅 A teraz poważnie...
Składniki na wiedźmiński prowiant:
* Baza: Bób (może być z puszki – szybciej niż parzenie eliksirów).
* Wypełniacz: Komosa ryżowa (te drobne, zielone kulki, co to rosną na szczytach roślin).
* Dla smaku: Czosnek, papryka słodka, kurkuma, sól i pieprz.
* Opcja dla mięsożerców: pół opakowania krojonego boczku (ok. 70g).
* Dodatki: Co tam wpadnie w ręce w ogrodzie zielarki – cebula, pomidor, ogórek, kukurydza.
* Smarowidło: Majonez, ketchup, musztarda lub palący sos chili (dla fanów Ignii).
Instrukcja przygotowania:
* Przygotowanie miazgi: Bób odcedź i rozgnieć na papkę. Możesz użyć widelca albo – jeśli masz pod ręką – gnomiego wynalazku zwanego blenderem.
* Smażenie na ogniu: Rozgrzej oliwę na patelni. Jeśli masz boczek, wrzuć go najpierw, by wytopić tłuszcz.
> Wiedźmińska rada: Kupny boczek krojony dziel na mniejsze porcje i zamrażaj – wystarczy na więcej razy.
🌱🌱🌱🌱🌱🌱🌱
* Alchemia smaku: Do boczku dorzuć papkę z bobu. Smaż chwilę, a potem wsyp przyprawy: czosnek, kurkumę i paprykę. Zapach zwabi każdego głodnego barda w okolicy.
* Zagęszczanie: Na koniec wrzuć ziarna komosy. To one dodadzą Ci sił witalnych. Smaż kilka minut, aż masa stanie się zwarta i gotowa do nałożenia.
* Finał w placku: Masę wyłóż na tortillę. Dorzuć warzywa wedle uznania i dopraw ulubionym sosem.
🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🌽🌽🌽🌽🌽🌽🌽
Dlaczego warto?
To sprytny sposób na „przemycenie” komosy do diety. Bób idealnie zastępuje mięso, a odpowiednio przyprawiony smakuje lepiej niż pieczeń w Kaer Morhen. Jest prosto, tanio i skutecznie – zupełnie jak cięcie srebrnym mieczem.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Masz ochotę zamienić słowo o szlaku, ziołach lub życiu w wozie, Skreśl kilka słów poniżej, każda opowieść wędrowca jest u mnie mile widziana.